2008-01-30 » Misja
Dziesięć godzin. Dwie herbaty. Raz WC. Zero jedzenia.
Misja specjalna.
Lista
Żeby już nie prowadzić nadmiernego dyskursu na temat tworzenia listy wg. agenta w komentarzach do poprzedniej notki, opiszę proces tutaj. Cała idea niekończącego się TODO narodziła się około roku temu (w sumie tamten rok można by było nazwać rokiem niekończącego się TODO) [...]
2007-06-25 » Czasami zdarza się tak, że dostaję jakąś z pozoru prostą misję do wykonania. Zabieram się za nią z ochotą, bo po ostatniej, jak zawsze, trudnej akcji dobrze jest odpocząć przy czymś prostym. Przykładam się wtedy niesamowicie, bo te małe rzeczy trzeba robić przecież najlepiej. I tu zaczynają się sprawy komplikować, [...]