
NireBlog inne języki: ar|ast|br|ca|cy|de|en|es|eu|gl|oc|pt|pt_br|ru|zh|cs|hr|ja|ko|pl|sk|sl|sr|tr|
2008-08-17 » Tak więc agent dobija właśnie do kresu wakacji agenta. Co prawda od kiedy skończył się urlop to ciężko było nazywać to wakacjami, ale jednak jakoś tak jeszcze nie do końca to był czas zwykły. Od jutra jednak czynników wakacyjnych będzie tak mało, że można je spokojnie pominąć. Co tego zamierzam wziąć [...]
2008-08-02 » Jak na razie z agentem najlepiej nie jest. Szok pourlopowy jest dość ciężki do opanowania. Chociaż generalnie jakby pojawiła się ostatnio mała szansa na wyjście z tego, więc może uda się to wykorzystać. Tymczasem jednak trochę się z tym męczę. Wracając jeszcze na chwilę do mojego poprzedniego wpisu, analizy i komentarza [...]
2008-07-19 » Wiem, wiem. Miały tu być wielkie rzeczy, ale ich nie będzie. Po prostu jak było wspomniane jestem piękny i leniwy, a że zaliczyłem dziś niemalże sześciogodzinną akcję trasy urlopowej (wg. nowej idei) przy użyciu agentomobile to teraz już naprawdę nie mam aż tyle ambicji żeby coś konkretnego zrobić w zakresie [...]
2008-06-22 » Jestem zmęczona. Ogólnie i "na skróty" - wszystkim. Ale tak właściwie to lista jest długa. Na całe szczęście jest przerwa w szpitalach (przewidywany jest ciąg dalszy, ale to dopiero za kilka dni). Teraz zmęczenie ma podłoże troche inne. Zmęczona jestem pracą bardzo, bo w miare [...]
2008-06-07 » Co przychodzi, jak już bardziej nie można być rozczarowanym ludźmi, światem i całokształtem? Co? Pustka i brak czucia. Całkowity. Można wtedy już nie płakać, nie złościć sie, nie mieć za złe siłom wyższym, że znów sie pilnuje, żeby ktoś nie umarł, że znów sie śpi na [...]
2008-04-25 » Jak to łatwo czasem zauważyć zmiane w świecie. Wystarczy, że jedna rzecz sie zmieni a wszystko wygląda jakoś inaczej. Wiadomo wszystkim, że agenci nie są nieśmiertelni. Nawet można by powiedzieć, że niebezpieczeństwo na nich czyha bardziej niż na innych ludzi. Nie jest więc dziwnym, że i na [...]
2008-04-17 » Z wrogiem z którym nie chce sie walczyć nie walczy sie. Więc nie ma co czekać na przełom w walkach, powstanie, bunt itd. Myślę że trick raczej polega na umiejętnym unikaniu walki i pewnie samego wroga też. Skleroza mnie ostatnio dopadła. I to by było tragiczne generalnie, ale... (tu był fragment o [...]
2008-04-05 » W związku z wczorajszym czasowo źle wymierzonym jak dla mnie padem serwera nireblog, dziś będą tylko strzępy z tego co mi wczoraj głowa pod palce puściła. Padam na pysk. (...) Wspomnienie agentki o błocie natchneło mnie do wspomnienia o błocie. (...) Reset.
2008-03-31 » Na początek, hasło dnia: „tzw. drobnica wielka”. Wymyśliłem to dawno, ale dziś jakoś mi wpadło w oko i zostało w głowie. Myśl oderwana z poetycznym pistoletem w tle Chyba nigdy mi by do głowy nie przyszło że tekst o pistolecie może być poetyczny... a tymczasem agentka udowodniła że powinno przyjść. Zamku na wysokiej [...]
2008-03-27 » Sztuka kamuflażu - Mógłbyś żyć bez jedzenia mięsa? - Jakbym nie miał innego wyboru to myślę ze bym mógł. - A jakbyś miał wybór to nie wolalbyś jeść tylko serki, jajka, pomarańcze i inne owoce? - Nie wolałbym. - A nie wyglądasz. Agentomobile vs. Reszta świata Wszystkie znaki na niebie i ziemi dają znać że to już [...]
2008-03-09 » Umysł agentki, pod wpływem koszmarów i desperacji które wypływają na porządku dziennym, stworzył myśl samolubną. Myśl była bardzo zła i paskudna i agentka dobrze o tym wiedziała od razu. Agentka skonsultowała się z paroma osobnikami co do wprowadzania owej myśli w czyn. Konsultanci spojrzeli na myśl samolubną [...]
2008-01-28 » Postanowiłam zrobić liste rzeczy, które chce zrobić. To nie tak, że to jakaś nowość. Listy robiłam i dalej robie, ale postanowiłam zrobić tą jedną, wielką i konkretną listę. Do tego ludziom wkoło mówie, żeby je zrobili a jak już mają, to wypytuje o szczegóły. Bo przecież musze być [...]
2008-01-13 » Dziś będzie krótko. dredzieję potrzebuję względnie nowych znaczków z USA sytuacja, w której jakaś czynność wykonana zostaje w czasie krótszym niż został na nią przewidziany a przez co następne zadania można wykonywać wcześniej lub odpocząć przed nimi nazywa się... nie wymyśliłem nic konkretnego oprócz tego: posiadanie czasu, luka (było coś jeszcze ale zapomniałem [...]
2008-01-10 » Dzisiejsza obserwacja dotyczyła tygodnia. Poniedziałek - dzień rozruchowy. Wtorek - dzień maksymalnego obrotu. Środa - dzień spowolnienia. Czwartek - dzień emocjonalny. Piątek - dzień zajęty. Sobota - dzień wolny. Niedziela - dzień porządkowy. Oczywiście nie musi tak być zawsze. Teoria wyboru zajęcia Spośród x możliwości następnego zajęcia prawdopodobieństwo wyboru jednego, konkretnego z nich nie wynosi 1/x. Nie podam ile wynosi [...]
2007-12-27 » Dobra! Teraz nie znam się na żartach. Miałem paskudną noc. Beznadziejny dzień pracy. W domu też mnie wkurzyli. A przez resztę dnia padałem z nóg. I doszło do mnie to, że tak właśnie trzeba zrobić. Że trzeba napisać prosto ze łba. Bez myślenia, opisów, fantazjowania i poprawnej polszczyzny. Tak po prostu że dzień był bez [...]
2007-12-14 » - Kto tam? - Hipopotam! Co się głupio pytasz? Tak jakby ktoś inny tu mógł wpaść o tej porze. - To tak odruchowo - próbowałem się wytłumaczyć, ale to w sumie nie było potrzebnym. Dostawca rozłożył swoje pakunki na stole i wyciągnął papiery. Wyjrzałem za drzwi, równie odruchowo, żeby sprawdzić czy nikt go [...]
2007-12-02 » A tu grudzień z nagła się pojawił. W sumie to nie z nagła (pomijam fakt że wczoraj [sobota] byłem święcie przekonany, że mamy jeszcze listopad i usiłowałem wszędzie przestawić datę na 30 listopada). Grudzień przychodzi w momencie ściśle określonym i wyznaczonym wieki temu, a jednak jakoś tak z nagła. O równowadze Z równowagą [...]
2007-11-25 » Wszystko sie zmienia, czas leci, agentura podupada. Już jest listopad. Listopad! I to końcówka a tu jeszcze ani nawet słowa nie ma o życiu. Nie wiadomo konkretnie co sie dzieje. Myśle, że częściowo to wina jesieni (a nawet jeśli nie jest to wina jesieni [...]
2007-10-31 » Straszny to miesiąc. Okropny i w ogóle nie do życia. W takich sytuacjach zostaje tylko poleganie na ludziach, na których polegać można. Dobrze jest, jak sie takich ma. Najgorsze jest to, że to wszystko złe, ta cała gorycz i paskudność zbiera sie i nie ma jak wypłynąć. [...]
2007-10-12 » I nagle przychodzi taka myśl, która rozwiązuje nieprzeniknioną do tej pory zagadkę: To wszystko wina jesieni! P.S. Pozmieniało się przypadkowo po tym jak ostatnio chciałem poeksperymentować a serwis przestał nagle odpowiadać.
Skontaktuj się z nami | Kim jesteśmy | Nireblog Planet
NireBlog
Multilingual Blogs

Nowy blog Nireblog