2007-10-07 » Było już całkiem ciemno gdy wracałem do domu raczej szybkim krokiem. Przy tak niskich temperaturach nie ma co się ociągać, narażając i tak już nadszarpnięte zdrowie. Będąc już przy bramce zatrzymałem się nagle i odwróciłem się. Nocną ciszę co raz przerywały charakterystyczne głosy.
Dzikie kaczki.
Zadarłem głowę do góry, ale oprócz czarnego [...]