2007-12-02 » A tu grudzień z nagła się pojawił.
W sumie to nie z nagła (pomijam fakt że wczoraj [sobota] byłem święcie przekonany, że mamy jeszcze listopad i usiłowałem wszędzie przestawić datę na 30 listopada). Grudzień przychodzi w momencie ściśle określonym i wyznaczonym wieki temu, a jednak jakoś tak z nagła.
O równowadze
Z równowagą [...]