2007-06-22 » Stara przedwojenna anegdota. Pan X spotyka pana Y na warszawskim dworcu kolejki wąskotorowej, po czym między znajomymi odbywa się następujący dialog:
— Dokąd pan jedzie?
— Do Radzymina.
— Drogi panie, przecież gdyby pan naprawdę jechał
do Radzymina, toby mi pan tego nie powiedział. Ja
jednak skądinąd wiem, że pan rzeczywiście jedzie do
Radzymina, więc dlaczego pan kłamie?
2007-06-07 » Po wielu próbach, by zrozumieć sens tego, co się stało, pogodzić stę z tym, po wysiłkach uporania" się z silnymi emocjami, przychodzi zmęczenie. Pewnego dnia budzisz się rano i myślisz: „Mam już tego dość, dłużej nie wytrzymam". Ten etap może mieć podwójne znaczenie. Z jednej strony jest sygnałem przeciążenia organizmu [...]