2007-08-08 » W sobotę byliśmy w największym francuskim porcie - Montpellier. Godzinę popływaliśmy na łódeczce - wszędzie było widać apartamenty do kupienia lub wynajęcia.
-Te domki są jak z bajki -Skomentowała Krysia, zachwycając się ich okrąglistymi kształtami.
Widoki, które widziałam istotnie przedstawiały widoki jakby z innego świata. Praktycznie nie było ośrodków wczasowych, znanych Polakom.
-Nie [...]