2007-08-08 » W sobotę byliśmy w największym francuskim porcie - Montpellier. Godzinę popływaliśmy na łódeczce - wszędzie było widać apartamenty do kupienia lub wynajęcia.
-Te domki są jak z bajki -Skomentowała Krysia, zachwycając się ich okrąglistymi kształtami.
Widoki, które widziałam istotnie przedstawiały widoki jakby z innego świata. Praktycznie nie było ośrodków wczasowych, znanych Polakom.
-Nie [...]
2007-08-08 » (Ranek)
Kaniony, o których wcześniej pisałam nazywają się Ardeche (pisownia francuska). A rzeka, która płynie przez skałki zwie się Ceze (nazwa francuska - zdecydowałam, że nazwy zostawię oryginalne, bo uważam, że tubylcza interpretacja danych miejsc jest najwłaściwsza, bo najbliższa prawdzie). Wczoraj byliśmy na "dzikiej" plaży przy tej rzece. Widok był prosty [...]