2007-06-02 » ...Dziś rano zadzwonił Kanon.Znalazl go w łazience...Tak - tego samego chłopaka, o którym pisałem wczoraj...
Próbował się zabić...Podciąć sobie żyły, ale nie maił na tyle odwagi by zrobić to do końca...Dobrze, że w mieszkaniu był Kanon... Gdyby nie on ten chłopak już by nieżył - WYKRWAWIŁBY SIĘ NA ŚMIERĆ... Przez los [...]