2008-09-28 » Ah, adrenalina. Gorąco rozlało się po żyłach, uwielbiam to uczucie..
Zwolniłam trochę kroku, zamyślając się - świat mi świadkiem! - nad tym, cóż czynić w kolejności dalszej.
Było parę opcji, jak zawsze. Pytanie tylko, którą wybrać. Broń ciążyła za paskiem (fajnie to brzmi, generalnie była lekka, ale dobrze mi się myślało [...]
2007-11-03 » Świeczki drżały na wietrze. Co chwila pochylałam się, by je ponownie zapalić. Rękawy nurzały się w wosku, palił się materiał od płomieni innych świec.
Ale to było dobre.
Póki się paliły, było dobre.
Przy nich wiatr nie był tak zimny, dom tak daleko, ciemność taka straszna, noc taka długa, i głód taki dokuczliwy.
Ludzie [...]