2008-05-20 » Rowerem w stronę lasu,zdecydowanie, po piaszczystej drodze. Słońce zachodzące pomarańczową barwą oblewa cały świat, jest tak sielsko. Zieleń pełna i soczysta.
Kiedy spojrzałam, tak bez żadnego powodu w prawo zobaczyłam, że ktoś koło mnie jedzie. Trochę nieufnie się odnosiłam do faktu, że zaczął coś do mnie mówić. (I musiałam uważać na [...]