2008-05-20 » Rowerem w stronę lasu,zdecydowanie, po piaszczystej drodze. Słońce zachodzące pomarańczową barwą oblewa cały świat, jest tak sielsko. Zieleń pełna i soczysta.
Kiedy spojrzałam, tak bez żadnego powodu w prawo zobaczyłam, że ktoś koło mnie jedzie. Trochę nieufnie się odnosiłam do faktu, że zaczął coś do mnie mówić. (I musiałam uważać na [...]
2008-01-07 » Siedział na niewysokim pagórku. Nieruchomy. Wzrok przed siebie.
Wokół sam piasek, niebo.
I on.
On..
Wiatr zatarł już jego ślady.
Można by pomyśleć, że jest człowiekiem znikąd.
Słońce paliło. Zajmowało prawie całe niebo.
Gorące. Piękne. Złote. Wielkie. Silne. Paraliżujące.
Cicho.
Tylko szepty duchów pustyni.
I zawodzenie.
Nie, jednak się gdzieś patrzył.
Patrzył się..
Pustynia postanowiła zdradzić tajemnicę.
Patrzył się.
Chociaż.. co to za tajemnica, którą [...]