2008-05-08 » Dosyć dziwna grupa.
Ja - jeszcze roztrzęsiona i pełna obaw o moje myszy.
Ona .. i inni, jeszcze dziwniejsi albo równie dziwni co my.
A ona.. o niej tak w sumie niewiele wiem.
Ubiera się w fiolety bądź czernie, trudno rozróżnić, półmrok jest jej ulubioną porą dnia.I te woalki które ma na sobie zawsze, [...]
2008-01-08 » ..ale on przed siebie szedł i tak..
..szedł za słonkiem tam, gdzie zachodziło..
Tam było ciemno. To był park, drzewa czarne. Liście czarne. Ziemia. Ławki. Brama. Tam, wśród traw - zabawki - takie żołnierzyki srebrne. One jedne. Mojego brata. Byłam bardzo niezadowolona że ona porozsypywała.
..ale on i tak przed siebie szedł..
..a on [...]
2007-11-22 » -czy jak się widzi dużo listonosz -y -ów to się też ma szczęście ?
-chodziłam po jakiejś farbie, bo miałam fioletowe stopy.
-i widziałam koty. takie szare, ze zmrużonymi oczyma. przyglądały się, leniwe i rozespane.
-koronkowe były serwetki na drewnianych stolikach, w ogóle, knajpa jak w domu, na łóżku ktoś spał, a reszta [...]
2007-11-07 » Zastanawiałam się.
I wyszło mi, że nie chcę tego pamiętać.
Nie żebym nie lubiła dialogów z sobą samą.
Ale tego nie rozumiem. TEGO przekazu. TEJ informacji.
Była dziewczyna.
Miała bardzo długie i bardzo czarne włosy. Proste włosy.
Jednocześnie - to ją czyniło, powiedzmy, niezwykłą - jednocześnie posiadała swoje własne martwe ciało. W wannie. Widziałam je.
Miało otwarte [...]
2007-11-03 » Świeczki drżały na wietrze. Co chwila pochylałam się, by je ponownie zapalić. Rękawy nurzały się w wosku, palił się materiał od płomieni innych świec.
Ale to było dobre.
Póki się paliły, było dobre.
Przy nich wiatr nie był tak zimny, dom tak daleko, ciemność taka straszna, noc taka długa, i głód taki dokuczliwy.
Ludzie [...]
2007-10-24 » Znowu wiało w oczy. Piach wciskał się do ust jakby szukając tam lepszej przyszłości. A takiej nie miał szans tu znaleźć.
Było nas pięcioro. Ciężkie buty, słone krople na twarzach. I słońce.
TO ukochane słońce.
Którego nienawidziłam.
Weszliśmy w końcu do domu.
Drewniany, bez zbędnych sprzętów. Nie wiem czy było tam coś więcej niż stół [...]