Logo NireBlog

NireBlog inne języki: ar|ast|br|ca|cy|en|es|eu|gl|oc|pt|pt_br|ru|pl|tr|

Nowy blog NireblogAdministracja strony

Nie pamiętasz hasła?

Tag » Blog: "wing" » Tag: "za"

w kawkaz !!

2008-08-08 » tak trochę rzewnie: za niecałą godzinę wychodzę z domu na pociąg. I znowu pojedziemy na wschód !!!!! I znowu będziemy z pociągu oglądać zachwyceni. I znowu będziemy oddychać górskim czystym powietrzem i pić wodę ze strumieni!!! .. Chyba że jakiś pan z kałachem nam powie że niet, na elbrus to wy nie możecie. Ale wtedy pójdziemy [...]

sprawozdanije.

2008-07-28 » Pracujemy nad formą. Ja przeżyłam załamanie. On przeżył załamanie. No i walka. I refleksja: trzeba było chodzić na te treningi,no. Dwa razy weszliśmy na baranią górę podczas kiedy za trzecim stało się to naprawdę. Żal mi było nie zbierać tych wszystkich prawdziwków po drodze, no ale cóż, obijałby się po nogach, a w plecaku [...]

-somebody put sth in my drink.

2008-06-10 » .. i byłam caaała taka. Cała taka pływająca. I myślami zupełnie gdzieś indziej. Dlatego pewnie się dobrze szło, mimo mgły i szarówki. I chłodu. Ale ciepłe bluzy chłód odpędzały. Skoro miał mapę to miał. I opowiadał o niej, a ja tak słuchałam, caaała taka. Cała taka trochę w innym miejscu, bo [...]

Look who's dancing.

2008-05-20 » Rowerem w stronę lasu,zdecydowanie, po piaszczystej drodze. Słońce zachodzące pomarańczową barwą oblewa cały świat, jest tak sielsko. Zieleń pełna i soczysta. Kiedy spojrzałam, tak bez żadnego powodu w prawo zobaczyłam, że ktoś koło mnie jedzie. Trochę nieufnie się odnosiłam do faktu, że zaczął coś do mnie mówić. (I musiałam uważać na [...]

this is my new mobile phone...and this is the manual for it.volume one :]

2008-04-28 » O alternatywnych osobowościach wypowiedzi 4. Jedna jest złotym zegarkiem. Takim ostrożnym. Czyli cicho tykającym, ale dyskretnym, nie za dużym, jak się go otworzy -szczerzy w uśmiechu parodii wskazówki. Wiecznie się stresuje, ze się spóźni, dlatego ciągle spieszy. A następna ? jest jakimś wędrowcem o zakurzonych butach, w słomkowym kapeluszu, poszarpanych spodniach. Znaczy [...]

"Said steam, steam, a hundred bad dreams.."

2008-01-28 » Nadszedł czas. By powiedzieć. Że. Chomiki nie powinny ćwiczyć jogi. Takiego jednego kiedyś widziałam. Stał na czubkach pazurków wszystkich swoich czterech łapek. Trochę mu przeszkadzałam, ale szybko wracał do przerwanej czynności. Skupiał się. Wokół niego gromadziła się energia - sprzęt muzyczny leżący obok iskrzył, był bliski pójściu z dymem. Z laptopem działo się to samo. W sumie nie [...]

shake that thing !

2008-01-15 » nie chce mi się za bardzo myśleć, bo głowę mam nabitą elektronami wtórnymi i wstecznie rozproszonymi, w nocy znowu byłam w kirgistanie, koty mnie śledziły, wczoraj wyprałam swój brudny mózk (

-come on everybody! co -co -come on Everybody!! let's twist again..

2008-01-12 » "pal świece, żeby umysł był czysty." Za jakimś pagórkiem (one zawsze się znajdą, nawet w najmniej spodziewanych okolicznościach), rzeczką nie za głęboką ni szeroką był domek. W domku mieszkała dziewczyna. Miała kota. W glinianym garnku kisiła kapustę. Co tydzień za domem paliła ognisko - dobry sposób na pozbycie się liści - to jesienią. [...]

żeby czasem został chociaż ślad.

2007-12-22 » Obrzędy cieszą się dużą popularnością. Zwłaszcza, jeśli są mistyczne, nieznane. Zwłaszcza, kiedy można założyć jakieś dziwne szaty. Zwłaszcza, jeśli na tych szatach są naszyte tajemne symbole. Sceneria. A jakże. Las. Chyba jakieś sosny, w każdym razie iglasty. Nie za gęsty. Ciemno. Ciemno. CIEMNO Księżyca nie. Stały już dwa rzędy młodych ludzi. Dosyć liczne. Wszyscy w czarnych albo białych [...]

.fffFFff..f..na dworze wiatr.

2007-12-04 » Śniło mi się. Jednocześnie się nie śniąc. I szłam pośród tego, odgarniając pajęczyny, dmuchając na kurz. ..próbowałam sobie z niego wróżyć. Suche liście pod stopami krzyczały, że wcale nie umarły. Że tylko tak wyglądają.. nijako. Suche gałęzie nie wiedzieć czemu zebrane na stos.. poszłam sprawdzić, czy nie ma czegoś pod nimi. Dla mnie. Znalazłam wstążkę. Bławatkową. [...]

wierszyk na uspokojenie.

2007-11-26 » Chodzi lisek koło drogi nie Ma ręki Ani nogi. ..ma za to cztery łapki.

"obudź się.na ziemię zejdź.bądź mądry."

2007-11-20 » -Wiesz, która jest godzina? -Nie. -Twoja ostatnia. -?.. Co..? Ej, sorry. Nie mogę. Nie wyrobię się. Nie zdążę, no. Wiesz jak jest.. Muszę jeszcze wyprasować obrus, wstawić pranie, pozmywać, wynieść śmieci, dokończyć oglądać serial bo wczoraj nie było czasu, przesadzić kwiatki, kupić drożdże, iść na rockotekę, nauczyć się ruskiego, naszyć naszywkę, potrenować karate, nauczyć się robić pompki, wypić za Anioły Stróże, skończyć studia, znaleźć pracę, podlać kwiatki, pojechać na wieś [...]

tam gdzieś jest wzgórze.a na nim Twoja śmierć.

2007-11-17 » Znowu rozchodziło się o coś ważnego.Zresztą, zawsze tak przecież jest. Coś, czego jeśli się nie przypilnuje, to świat się zawali. ...Coś, co jeśli pozostanie zostawione samemu sobie - zepsuje wszystko, wybuchną najważniejsze miasta, zginą ludzie, zabraknie jedzenia, zatrują się rzeki, zniszczy powietrze, przyjadą jeźdzcy, nastanie zaraza, zaleje powódź, ktoś kto nie powinien [...]

modern thinking

2007-11-15 » Oni też gonią przyszłość. To co było na prezentacji było parę kroków za nimi. Też jest mikroskop skaningowy. Też jest. Tak, też jest. Tak, jest. ale Z turbomolekularną pompką. Teraz chłodzenie to nie problem.

-don't cry, baby.they all will be dead.all that stupid motherfuckers.

2007-10-27 » "On tu był Wielka woda Tryska źródło Jakby boskie Stukot kopyt Trzepot skrzydeł Boski rumak, boski żeglarz Był tu boski Pegaz! " Kładliśmy się spać, wstawaliśmy. Życie się toczyło. W ciągłym chaosie, ale nie da się w dzisiejszych czasach zaznać za wiele spokoju. Była muzyka. Można było zamknąć oczy. I poczuć się normalnie.. "On ma moc Spod kopyta Tryska źródło My dziękujmy Za jeziora Oceany Boski rumak, [...]

golden scorpio

2007-10-24 » Znowu wiało w oczy. Piach wciskał się do ust jakby szukając tam lepszej przyszłości. A takiej nie miał szans tu znaleźć. Było nas pięcioro. Ciężkie buty, słone krople na twarzach. I słońce. TO ukochane słońce. Którego nienawidziłam. Weszliśmy w końcu do domu. Drewniany, bez zbędnych sprzętów. Nie wiem czy było tam coś więcej niż stół [...]

nano

2007-10-21 » Tak to się zaczyna. Pył. Hałas. Dużo krzyku. Niepewność. Co za. Drzwiami. Na jak długo zostaną otwarte. czy warto było otwierać.Czy nie powinno się było odwrócić i zastanowić, czy czasem nie lepiej uratować kogoś inaczej. Niż siebie. Nanomateriały opanowywują świat. Są jak moje myszy. Co też knują, ale wybaczam im, bo się do mnie uśmiechają. I [...]

Skontaktuj się z nami | Kim jesteśmy | Nireblog Planet
NireBlog Multilingual Blogs